Prasa

Polak idzie na swoje

Data publikacji 18 Mar

Najważniejsze są dobry pomysł na biznes i determinacja. Jeśli je mamy, nie powinniśmy narzekać na brak możliwości zdobycia pieniędzy na nasze plany

 

 Rzeczpospolita
18-03-2009, środa, nr 65 (8270)

Tekst: Anita Błaszczak

Komentarz: Anna Misiołek, Prezes Zarządu ABBEYS Europejskie Doradztwo Finansowe Sp. z o.o.

 

- Gdy szefowa poinformowała, że musi mnie niestety zwolnić, powiedziałam tylko „nareszcie". To był moment , na który czekałam, myśląc przez ponad rok o założeniu własnej firmy. Miałam już doświadczenie, certyfikat księgowej, plany rozkręcenia biznesu, brakowało mi tylko pretekstu, by pożegnać się z pracą na etacie - wspomina Agnieszka Wagner, która od ponad dwóch lat prowadzi biuro rachunkowe w Warszawie. I nie chce wracać na etat.

Co decyduje o sukcesie w pracy na swoim? - Pomysł, pieniądze i szczęście, a do tego dużo samodyscypliny i cierpliwości - wylicza Zbigniew Żurek, wiceprezes Business Centre Club, który na spotkaniach ze studentami nieraz deklarował, że jeśli ktoś ma dobry pomysł, to on zapewni finansowanie.

- Po spotkaniu w Szkole Głównej Handlowej, w którym uczestniczyło ponad 200 młodych ludzi, odezwał się jeden. Przesłał swój numer komórki... - wspomina Zbigniew Żurek. Jego zdaniem nie ma co łudzić ludzi twierdzeniem, że każdy może zostać przedsiębiorcą.

Jak więc sprawdzić, czy się do tego nadajemy? Tak naprawdę w praktyce. Krzysztof Kosy, psycholog pracy z UW, wyjaśnia, że choć w doradztwie zawodowym stosuje się techniki psychometryczne, które badają cechy związane z przedsiębiorczością (inicjatywę, innowacyjność etc.), to trudno na tej podstawie o jednoznaczną odpowiedź, czy ktoś się nadaje do biznesu. Wiadomo zresztą z praktyki, że nawet osoby niezbyt przedsiębiorcze osiągają sukces, jeśli działają w branży, którą świetnie znają, którą świetnie znają, i umiejętnie dobiorą sobie wspólnika albo pracowników.

- Przymierzając się do założenia biznesu, trzeba się zorientować, czy będziemy działać w rynkowej niszy, jaka jest tam konkurencja, a jakie potrzeby potencjalnych klientów. Jeśli biznes otwiera ktoś, kto zna rynek, a nawet ma już kontrahentów, to start jest na pewno łatwiejszy - ocenia Katarzyna Popławska z Centrum Doradztwa Biznesowego. Agnieszka Wagner jest przekonana, że o sukcesie decyduje pomysł i nawiązane zawczasu kontakty z potencjalnymi klientami.

Mając już pomysł, gdzie można szukać wsparcia finansowego? Anna Misiołek , dyrektor zarządzająca firmy Abbeys Europejskie Doradztwo Finansowe, poleca dotacje z unijnych programów. - To najtańszy pieniądz na świecie. Nieopodatkowany i bezzwrotny - podkreśla.

Jak dodaje, w razie problemów z przygotowaniem dokumentacji warto skorzystać z pomocy regionalnych instytucji finansujących (ich lista jest na stronie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości). Nieodpłatnie udzielą porady, czy projekt ma szanse na dotacje.

Zdaniem Agnieszki Wagner jeszcze łatwiej i szybciej można uzyskać dotację na uruchomienie własnego biznesu w urzędzie pracy. Taka dotacja wystarczyła jej na kupno sprzętu i oprogramowania do biura. Teraz bezrobotni z żyłką do interesów mogą liczyć nawet na sześć średnich krajowych pensji, czyli ok. 18 tys. zł.

Na dobre pomysły czekają też Aniołowie Biznesu, czyli zamożni inwestorzy, często z doświadczeniem w biznesie, którzy gotowi są do wsparcia początkujących przedsiębiorców. Choć Polska nie ma tu długich tradycji, działają już u nas dwie krajowe organizacje: Lewiatan Business Angels i Ogólnopolska Sieć Aniołów Biznesu PolBan; oraz dwie regionalne: śląska SilBan i małopolska Resik.

29 Listopad

Zainteresowany kapitałem?

Copyright © 2017 ABBEYS Sp. z o.o.
Autorstwo strony www Adnet Polska