Prasa

To dopiero połowa sukcesu

Data publikacji 17 Lip

Rzeczpospolita 11 lipca 2013 roku

Podpisanie umowy o dofinansowanie to sukces czy dopiero połowa sukcesu?

Anna Misiołek: To oczywiście zależy od doświadczenia i umiejętności konkretnej firmy w realizacji i rozliczaniu unijnych projektów. Jednak zdecydowanie częściej jest to połowa początek drogi. Niestety znaczna część przedsiębiorców, boleśnie przekonuje się, że samo zdobycie dofinansowania było pierwszym etapem przygody z unijnymi dotacjami. Kiedy przychodzi czas realizacji, a przede wszystkim rozliczania inwestycji, pojawiają się prawdziwe problemy. Może to dotyczyć błędów przy rozliczaniu zaliczek. Duża część firm chce z nich korzystać, ponieważ ogranicza zapotrzebowanie na zewnętrzne środki (np. kredyt) w okresie realizacji projektu. Jednak gdy pojawiają się trudności, opóźnienia, dostawcy przekładają terminy, firmy maja problemy z ich terminowym rozliczeniem. A przepisy są bezwzględne. O ile firma nie wykaże, że wykorzystała odpowiednią część zaliczki (co najmniej 70%) w terminie realizacji inwestycji, musi liczyć się z obowiązkiem złożenia wniosku o aneks, a jeśli jest to zaliczka ostatnia, musi liczyć się z obowiązkiem zwrotu części niewykorzystanej lub zapłatą odsetek od niewykorzystanej kwoty. Jeśli jest koniec roku kalendarzowego, to musi pamiętać, aby niewykorzystaną zaliczkę zwrócić do końca tego roku i wnioskować o ponowne przelanie pieniędzy w nowym roku

To chyba nie najbardziej surowa kara?

Anna Misiołek: Oczywiście, że nie. Część firm w całości lub w znacznym stopniu  traci dotacje, gdy instytucje kontrolujące zakwestionują prawidłowość rozliczeń. Chodzi np. o to, że braku przeprowadzenia odpowiedniego postępowania ofertowego wszystkie wydatki, związane z jakimś zakupem lub przeprowadzeniem prac budowlanych, zostają uznane za niekwalifikowane. Przy najpoważniejszych nieprawidłowościach oznacza to, że firma musi je sfinansować w 100% ze środków własnych. Często jest to kara finansowa w wysokości części niewypłaconej dotacji np. 25%. Bywa że firma nie otrzymuje refundacji, co może przekładać się na brak spłaty kredytu zaciągniętego na potrzeby realizacji inwestycji. A to już tylko krok od popadnięcia w poważne tarapaty.

Czyli firma nie może wybrać sobie np. dostawcy komputerów, maszyn, aparatury albo zlecić wykonania prac budowlanych?

Anna Misiołek: Nie. Trzeba pamiętać o regułach przejrzystości i konkurencyjności, jawności. To wiąże się z ustaleniem jasnych reguł postępowania (ujawnienie kredytów wyboru ofert), wysłaniem zapytać do co najmniej trzech niezależnych firm, dokonaniem wyboru ofert wraz ze sporządzeniem protokołu z takiej czynności i podaniem uzasadnienia wyboru tej, a nie innej oferty. To wszystko, nawet jeśli wydaje się przedsiębiorcy biurokratyczne, jest niezwykle istotne. Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że wszystkie zakupy w ramach projektu muszą zostać dokonane od osób trzecich na warunkach rynkowych. Zamówienia nie mogą być udzielane podmiotom powiązanym z firmą.

Artykuł Rzeczpospolita 11.07.2013

29 Listopad

Zainteresowany kapitałem?

Copyright © 2017 ABBEYS Sp. z o.o. | Polityka prywatności
Autorstwo strony www Adnet Polska

Uwaga: Wykorzystujemy pliki cookies w celu prawidłowego działania strony, korzystania z narzędzi analitycznych i marketingowych oraz zapewniania funkcji społecznościowych. Szczegóły znajdziesz po przejściu do Polityki prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Tak zgadzam się